ORB na złocie: cel 5 R trafiony 29 razy na 926 sesji
10 min czytania · Opublikowano 27.10.2026
Sprawdziliśmy wybicie zakresu otwarcia (ORB) na złocie, osobno dla sesji londyńskiej i nowojorskiej, na ok. 930 sesjach każdej z lat 2018–2023. Najlepszy wariant dał PF 1,06, a bez trzech najlepszych transakcji 1,03, przy obsunięciu, które w symulacji sięgało 20–32 % kapitału. Cel 5 R padł 29 razy na 926 sesji w Londynie i ani razu w Nowym Jorku, więc strategia „rzadko, ale dużo” w praktyce zamykała pozycje o ustalonej godzinie. Zanim doszliśmy do wyniku, złapaliśmy własny błąd zegara, który przesunął wszystkie sesje o 2–3 godziny.
Skróty: R to wynik transakcji w jednostkach ryzyka (−1 R = strata równa odległości do stopu). PF (profit factor) to suma zysków podzielona przez sumę strat; PF 1,00 oznacza zero. ATR to średni zasięg świecy z ostatnich 14 świec, czyli miara zmienności; dzienny ATR liczymy ze świec dziennych. M5 i M15 to świece pięcio- i piętnastominutowe. UTC to czas uniwersalny, od którego liczymy godziny sesji.
Hipoteza
Wybicie zakresu otwarcia (opening range breakout, ORB) to jedna z najstarszych reguł handlu w ciągu dnia. Bierzesz najwyższą i najniższą cenę z pierwszych minut sesji. Gdy cena wyjdzie nad ten zakres, kupujesz, a gdy zejdzie pod niego, sprzedajesz. Stop stoi po drugiej stronie zakresu. Uzasadnienie brzmi tak: na otwarciu spotykają się zlecenia nagromadzone przez noc, a kierunek pierwszego wybicia ma zdradzać, dokąd rynek pójdzie przez resztę dnia.
W ostatnich latach temat odświeżyła praca Zarattiniego i Aziza (2023) o rynku akcji w USA. Opisuje wersję z odległym celem, liczonym w wielokrotnościach ryzyka, i z zamknięciem pozycji pod koniec dnia. Logika takiego celu jest prosta: rzadkie, ale duże wygrane mają pokrywać częste, małe straty. Nasza wersja nie jest kopią tej pracy, bo dotyczy innego rynku, ma inną długość zakresu i inny cel.
Regułę zapisaliśmy w całości przed testem:
- Dwie osobne sesje: Londyn od 8:00 UTC i Nowy Jork od 13:30 UTC.
- Zakres otwarcia to szczyt i dołek pierwszych 15 minut, czyli trzech świec M5.
- Szerokość zakresu musi mieścić się w ustalonym przedziale względem dziennego ATR (o tym progu niżej).
- Wejście następuje, gdy świeca M5 zamknie się poza zakresem; sam knot nie wystarcza. Liczy się tylko pierwsze wybicie, najpóźniej godzinę po końcu zakresu, i najwyżej jedna transakcja na sesję.
- Stop stoi po przeciwnej stronie zakresu, z buforem 0,1 dziennego ATR.
- Wyjście A: cel 5 R, a jeśli nie padnie, zamknięcie o 16:00 UTC. Wyjście B: po zysku 1 R stop na cenę wejścia, potem stop kroczący w odległości jednego ATR z M15.
Taka reguła ma około dziesięciu parametrów. Właśnie dlatego niczego w niej nie stroiliśmy: przy dziesięciu pokrętłach da się dopasować wszystko. Hipotezę zamroziliśmy przed pierwszym przebiegiem: wybicie daje po realnym koszcie dodatnią średnią R. Wynik ujemny albo nieodróżnialny od placebo oznaczał koniec tematu.
To było nasze drugie i ostatnie podejście. W pierwszym, na początku września, wybicie z sesji nowojorskiej na złocie dało PF 0,69 w nauce i 1,06 w sprawdzianie i nie przetrwało korekty na wielokrotne testy. Na indeksie niemieckim (w wersji z ponownym testem poziomu) zakres wzięty ze środka sesji dał PF 0,76, a prawdziwy zakres otwarcia 0,82. Otwarcie nie niosło tam niczego ponad dowolne 15 minut.
Jak to sprawdziliśmy
Dane i koszt. Używaliśmy świec M5 złota u brokera od 2018 roku. Wcześniejsze lata miały ok. 260 „świec M5” rocznie, czyli świece dzienne podszyte pod niższy interwał (rozdział 4). Koszt wynosił 0,13 USD na transakcję w obie strony: mediana spreadu 0,09 USD z 3,57 mln ticków plus poślizg. Kolumna spreadu zapisana przy świecach pokazywała 0,05 USD, czyli 56 % realnej wartości (rozdział 3).
Podział i kontrole. Nauka objęła lata 2018–2023, a okres od 2024 do września 2026 był sprawdzianem na jeden strzał, tylko gdyby coś przeszło naukę. Główna rodzina liczyła cztery testy (2 sesje × 2 wyjścia), z korektą na wielokrotne testy. Placebo stanowiło ten sam mechanizm na zakresie 15 minut ze środka sesji (11:00 UTC dla Londynu, 16:30 dla Nowego Jorku). Do tego doszły permutacja w blokach dziennych, PF bez trzech najlepszych transakcji, symulacja Monte Carlo obsunięcia i warunek co najmniej 60 % lat na plusie. Zaliczenie wymagało też PF powyżej 1 na drugim instrumencie. Indeks niemiecki miał już PF 0,82, więc ten warunek był niezdawalny z góry. Zapisaliśmy to w pre-rejestracji przed startem, a nie po wyniku.
Nasz błąd zegara. Pierwszy przebieg wyglądał dziwnie: sesja nowojorska dała 3 transakcje, a placebo „o 16:30” aż 127. Przyczyna leżała po naszej stronie. Czas świec z terminala to zegar serwera brokera (zimą UTC+2, latem UTC+3), a my potraktowaliśmy go jak UTC. Wszystkie sesje przesunęły się o 2–3 godziny. Nasz „Nowy Jork o 13:30” był w rzeczywistości spokojnym przedpołudniem w Europie, a placebo o 16:30 według zegara serwera trafiało w prawdziwe otwarcie Nowego Jorku. Błąd zdradziła prosta kontrola: szczyt zmienności złota wypadał według zegara serwera o 16:00, a po poprawnym przeliczeniu o 14:00 UTC, czyli w godzinach otwarcia handlu w Nowym Jorku. Przebieg unieważniliśmy, a kontrolę „gdzie wypada szczyt zmienności” wpisaliśmy na stałe do każdego testu sesyjnego (rozdział 2).
Próg, którego nie dało się spełnić. Pierwotna specyfikacja wymagała zakresu szerokiego na 0,3–1,5 dziennego ATR. Na złocie mediana wynosiła jednak 0,092 ATR w Londynie i 0,167 w Nowym Jorku. W przedziale mieściło się 1,3 % i 11,2 % sesji, a powyżej 1,5 ATR — 0,0 %, więc górny próg nie zadziałałby ani razu. Przestawiliśmy go na 25. i 90. percentyl rozkładu szerokości z lat nauki: 0,074–0,167 ATR dla Londynu i 0,127–0,311 dla Nowego Jorku. Kalibrowaliśmy wyłącznie rozkład szerokości, a nie wynik strategii. Była to jednak zmiana wprowadzona po pierwszym, unieważnionym przebiegu, więc uczciwie ją tu zapisujemy.
Wynik
Nauka 2018–2023:
| wariant | transakcje | zyskowne | średnio | PF | PF bez 3 najlepszych | p permutacji | obsunięcie p95 |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Londyn, cel 5 R | 926 | 37,0 % | +0,034 R | 1,06 | 1,03 | 0,25 | 63,9 R |
| Londyn, stop kroczący | 926 | 49,7 % | −0,013 R | 0,97 | 0,95 | 0,64 | 59,0 R |
| Nowy Jork, cel 5 R | 938 | 46,7 % | +0,006 R | 1,02 | 0,98 | 0,42 | 40,3 R |
| Nowy Jork, stop kroczący | 938 | 47,5 % | −0,022 R | 0,95 | 0,92 | 0,79 | 54,9 R |
Każdy wariant spełnił co najmniej jeden warunek odrzucenia. Oba warianty ze stopem kroczącym miały średnią poniżej zera, a oba z celem 5 R — PF bez trzech najlepszych transakcji poniżej 1,10. Do progu PF 1,25 nie zbliżył się żaden. Obsunięcie 40–64 R w 95. percentylu symulacji oznacza przy ryzyku 0,5 % na transakcję utratę 20–32 % kapitału, a nasz próg wynosi 6 %. Filtr kierunku ze średniej EMA50 z M15, liczony obok, niczego nie zmienił: z celem 5 R PF wyniósł 1,05 w Londynie i 1,04 w Nowym Jorku. Sprawdzianu 2024–2026 nie otworzyliśmy.
Jak kończyły się transakcje z celem 5 R:
| sesja | cel 5 R | stop | zamknięcie o 16:00 UTC |
|---|---|---|---|
| Londyn | 29 (3,1 %) | 539 (58 %) | 358 (39 %) |
| Nowy Jork | 0 | 204 (22 %) | 734 (78 %) |
Najlepszy wariant zawdzięczał wynik głównie jednemu rokowi. Londyn z celem 5 R zarobił w 2020 roku +25 R z łącznych +31,7 R, a w 2021 stracił 14 R.
Dlaczego to nie działa
Cel 5 R praktycznie nie istniał. W Nowym Jorku od wejścia do zamknięcia o 16:00 UTC zostawało od nieco ponad godziny do nieco ponad dwóch godzin. Żadna z 938 transakcji nie zdążyła w tym czasie zarobić pięciu ryzyk, a w Londynie udało się to w 3 % przypadków. Reguła z hasłem „mało trafień, ale wielkie wygrane” okazała się więc zamknięciem pozycji o ustalonej godzinie. Jej wynik zależał od tego, gdzie akurat stała cena o 16:00.
Odrobina informacji to za mało. Sygnał wypadł lepiej od placebo: w Londynie z celem 5 R +0,034 R wobec −0,052 R. Wyglądało więc na to, że zakres otwarcia złota niesie odrobinę informacji, inaczej niż na indeksie niemieckim. Przewaga około 0,09 R nad losowym oknem nie przechodzi jednak przez koszt i kruchość wyniku, bo PF 1,06 spada do 1,03 bez trzech transakcji. Przy pisaniu tego rozdziału znaleźliśmy w kodzie dwie rzeczy, które osłabiają nawet to porównanie. Po pierwsze, nie policzyliśmy istotności różnicy, choć pre-rejestracja tego wymagała. Po drugie, placebo nowojorskie w wariancie z celem 5 R było wadliwe: zamknięcie o 16:00 UTC wypadało przed jego wejściami (najwcześniej o 16:50), więc pozycje placebo żyły jedną świecę. Porównanie londyńskie zostaje, ale traktujemy je jako wskazówkę, nie dowód.
Stop kroczący zabiera prawą stronę rozkładu. Wariant B podniósł w Londynie odsetek zyskownych transakcji o 13 punktów, a obniżył średnią w obu sesjach. W Londynie stop przeniesiony na wejście lub podciągnięty zamknął 450 z 926 pozycji. Zamieniał duże straty na mniejsze, ale ucinał te nieliczne duże ruchy, z których żyje wybicie. W naszych testach to czwarte niezależne potwierdzenie tego samego wzoru.
Godziny sesji powinny iść za zmianą czasu. To trzecia rzecz, którą znaleźliśmy dopiero teraz. Godziny sesji zamroziliśmy w UTC na cały rok. Londyn otwiera się o 8:00 czasu londyńskiego, czyli latem o 7:00 UTC, więc latem nasz zakres „londyński” zaczynał się godzinę po otwarciu. Giełda akcji w Nowym Jorku otwiera się o 9:30 czasu nowojorskiego, czyli latem o 13:30 UTC, ale zimą o 14:30. Zimą nasz zakres przypadał więc na 8:30 w Nowym Jorku, czyli na minutę publikacji najważniejszych danych z USA. Do tego przeliczenie zegara serwera, które przyjęliśmy po naprawie błędu, myli się o godzinę przez ok. trzy tygodnie w roku, gdy Europa i USA zmieniają czas w różne dni. Ustaliliśmy to trzy dni po teście.
I dzienny ATR zaglądał w przyszłość. Czwartą rzecz znaleźliśmy w funkcji liczącej ATR. Komentarz w kodzie mówił „z barów sprzed”, ale wartość przypisana do dnia zawierała zasięg tego samego dnia, który o 8:00 jeszcze trwał. To ten sam rodzaj błędu co w rozdziale 1, tylko słabszy: bieżący dzień waży tu mniej więcej jedną czternastą średniej. Dzienny ATR wyznaczał próg szerokości zakresu i bufor stopu, więc w dni dużego ruchu oba były trochę inne, niż byłyby naprawdę o 8:00. Nie sprawdzaliśmy, czy poprawne godziny i poprawny ATR zmieniłyby werdykt. Przy wynikach tak daleko od progów nie spodziewamy się tego, ale to przypuszczenie, a nie pomiar.
Lekcja dla Ciebie
ORB dobrze nadaje się do nauki testowania, bo jest prosty i łatwo go zapisać. Nasze dwa podejścia mówią jednak więcej o pułapkach pomiaru niż o samym wybiciu.
Zanim zaufasz swojemu ORB:
- Sprawdź zegar, zanim policzysz cokolwiek sesyjnego. Znajdź w swoich danych godzinę szczytu zmienności. Dla złota powinna wypaść w okolicach otwarcia Nowego Jorku. Jeśli wypada gdzie indziej, Twoje „sesje” są przesunięte.
- Ustaw sesje w czasie lokalnym giełdy, ze zmianą czasu. Jedna godzina w UTC przez cały rok to w praktyce dwie różne sesje: letnia i zimowa.
- Policz rozkład każdego progu, zanim go zamrozisz. Filtr, który przepuszcza 1 % sesji albo nie odrzuca żadnej, nie jest filtrem.
- Policz, jak kończą się transakcje. Jeśli cel pada w 3 % przypadków, masz strategię wyjścia o godzinie, a nie strategię z celem.
- Porównaj wynik z placebo w tej samej konstrukcji. Zakres ze środka sesji z tym samym wyjściem pokaże, czy otwarcie jest wyjątkowe. Sprawdź przy tym, czy placebo ma tyle samo czasu do zamknięcia co sygnał.
W dzienniku tradera zapisuj przy każdej transakcji powód wyjścia (cel, stop, godzina); po kilkudziesięciu wpisach zobaczysz, czy Twój cel w ogóle pracuje. Kalkulator „Szczęście czy przewaga?” pokaże, czy wynik odróżnia się od przypadku i ile z niego zostaje bez trzech najlepszych transakcji.
Materiał edukacyjny, nie porada inwestycyjna. Wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych. Opisujemy wynik naszej rekonstrukcji jednej, ściśle zapisanej wersji wybicia zakresu otwarcia na złocie, na naszych danych i przy naszych kosztach, a nie ocenę wszystkich odmian ORB.