Limit czy po rynku: zlecenie na poziomie przegrało w 9 porównaniach na 11
9 min czytania · Opublikowano 27.10.2026
Trzy razy zbudowaliśmy tę samą strategię: zlecenie z limitem w kierunku trendu, czekające na cofnięcie do „ważnego poziomu”. Zmienialiśmy tylko źródło poziomów (poziomy poprzedniego dnia, okrągłe liczby i profil prawdziwego wolumenu z giełdy) i za każdym razem porównywaliśmy wynik z wejściem po rynku, przy tym samym stopie i tym samym prowadzeniu pozycji. Na ośmiu instrumentach dało to 11 porównań, a limit wypadł gorzej w 9 z nich. To zjawisko ma swoją nazwę: negatywna selekcja wypełnień.
Skróty: limit to zlecenie oczekujące, które kupuje poniżej bieżącej ceny (albo sprzedaje powyżej) i wypełnia się dopiero wtedy, gdy cena do niego dojdzie. Po rynku oznacza wejście od razu, po bieżącej cenie. R to wynik w jednostkach ryzyka (−1 R = strata równa odległości do stopu). PF to suma zysków podzielona przez sumę strat; 1,00 oznacza zero. ATR to średni zasięg świecy, czyli miara zmienności. H1 i M5 to świece godzinowe i pięciominutowe.
Hipoteza
„Nie goń ceny” to jedna z najczęstszych rad w nauce tradingu. Zamiast kupować po rynku, ustaw zlecenie z limitem na najbliższym wsparciu i poczekaj, aż rynek sam do Ciebie przyjdzie. Kupisz taniej, a poziom, na którym czeka zlecenie, ma dodatkowo „trzymać” cenę.
Sprawdziliśmy tę radę w najprostszej, mechanicznej postaci. Hipoteza, zamrożona przed każdym z trzech testów, brzmiała tak: zlecenie z limitem w kierunku trendu, na poziomie oddalonym od ceny najwyżej o 2 ATR, daje po koszcie dodatnią wartość oczekiwaną. Ma też wypaść lepiej niż ten sam mechanizm na pseudo-poziomie w tej samej odległości (placebo) i lepiej niż wejście po rynku w chwili decyzji, z tym samym stopem i celem. Oczekiwania zapisaliśmy przed startem i były niskie: szansę na zaliczenie ocenialiśmy na 20–25 %, bo wsparcia i opory jako takie padały u nas już wcześniej.
Punktem wyjścia była siatka zleceń, którą na żywo stawiał nasz model językowy (rozdział 15). Przepisaliśmy ją na sztywne reguły, a potem podmienialiśmy wyłącznie zbiór poziomów, żeby za każdym razem zmieniała się tylko jedna rzecz.
Jak to sprawdziliśmy
Jeden silnik dla wszystkich testów:
- osiem skanów dziennie o stałych godzinach, od poniedziałku do piątku;
- kierunek ze średniej EMA50 na H1: cena nad średnią oznacza tylko kupno, pod nią tylko sprzedaż;
- do trzech poziomów w kierunku transakcji, nie dalej niż 2 ATR(H1) od ceny, najgłębsze w zasięgu;
- stop 1 ATR(H1) za poziomem i pozycja w dwóch połówkach, z celem 1 R i z celem 2 R; druga połówka po zysku 1 R dostaje stop na cenie wejścia;
- zlecenie żyje 240 minut, a po wypełnieniu jednego poziomu pozostałe są kasowane; najwyżej trzy wypełnienia na dobę;
- wypełnienia i wyjścia liczone na świecach M5; gdy w jednej świecy padają i stop, i cel, liczymy stop.
Trzy źródła poziomów:
- Poziomy poprzedniego dnia: szczyt, dołek, punkt pivot i dwa poziomy od niego wyliczane, a także zakres sesji azjatyckiej. Złoto, lata 2018–2023 (szerzej w rozdziale 15).
- Okrągłe liczby: wielokrotności kroku „trzech cyfr znaczących”, czyli na złocie powyżej 1 000 USD co 10 USD. Osiem instrumentów, lata 2018–2023 (rozdział 12).
- Profil wolumenu z prawdziwego wolumenu giełdowego kontraktu terminowego na złoto: cena o największym wolumenie oraz górna i dolna granica obszaru, w którym przeszło 70 % wolumenu poprzedniej sesji. Lata 2020–2023 (rozdział 13). Obok liczyliśmy ten sam profil z czasu zamiast z wolumenu, żeby sprawdzić, czy prawdziwy wolumen cokolwiek dodaje.
Porównania i kryteria. Benchmarkiem było wejście po rynku w chwili skanu, w tym samym kierunku, z tym samym stopem i prowadzeniem pozycji. Placebo przesuwało każdy poziom losowo o 0,25–0,75 ATR, z dala od prawdziwych poziomów, przy zachowanej średniej odległości od ceny (100–200 losowań). Koszt pochodził z ticków i wynosił od 0,9 % ryzyka na USD/JPY do 8,6 % na indeksie brytyjskim. Poprawka z 28.10.2026: historia ticków nie zawiera narzutu, który dolicza nasz rachunek, więc na złocie i USD/JPY koszt był zaniżony (na USD/JPY mniej więcej sześciokrotnie). Porównania limitu z wejściem po rynku to nie zmienia, bo obie wersje płacą ten sam koszt na transakcję, ale wyniki po koszcie na tych dwóch rynkach byłyby gorsze, a jedyny dodatni wynik w tabeli, wejście po rynku na USD/JPY, spadłby pod zero. Kontrola zegara (rozdział 2) była wbudowana w skrypt: szczyt zmienności złota wypadał o 13:30 UTC, czyli tam, gdzie powinien. Zaliczenie wymagało między innymi PF co najmniej 1,25, wyniku lepszego od placebo i od wejścia po rynku oraz co najmniej 60 % lat na plusie.
Wynik
Żaden test nie przeszedł, więc żadnego sprawdzianu nie otwieraliśmy. Najlepszy PF, 0,99, dały poziomy poprzedniego dnia na złocie, a pozostałe testy 0,83–0,93. Wejście po rynku też nie miało przewagi (PF 0,83–1,01), więc sam kierunek ze średniej nic tu nie wnosił. Najciekawsze jest jednak bezpośrednie porównanie dwóch sposobów wejścia.
Średni wynik na decyzję: limit kontra wejście po rynku (lata nauki):
| źródło poziomów | instrument | wypełnione limity | limit | po rynku | różnica |
|---|---|---|---|---|---|
| poziomy poprzedniego dnia | złoto | 2 883 | −0,005 R | −0,025 R | +0,020 R |
| okrągłe liczby | złoto | 1 852 | −0,035 R | −0,025 R | −0,010 R |
| okrągłe liczby | szeroki indeks USA | 2 594 | −0,097 R | −0,066 R | −0,031 R |
| okrągłe liczby | indeks technologiczny USA | 2 158 | −0,050 R | −0,025 R | −0,025 R |
| okrągłe liczby | indeks 30 dużych spółek USA | 2 539 | −0,040 R | −0,010 R | −0,030 R |
| okrągłe liczby | indeks niemiecki | 2 013 | −0,052 R | −0,001 R | −0,051 R |
| okrągłe liczby | indeks japoński | 3 025 | −0,068 R | −0,039 R | −0,029 R |
| okrągłe liczby | indeks brytyjski | 3 002 | −0,080 R | −0,096 R | +0,016 R |
| okrągłe liczby | USD/JPY | 908 | −0,061 R | +0,006 R | −0,067 R |
| profil wolumenu | kontrakt terminowy na złoto | 1 331 | −0,046 R | −0,022 R | −0,024 R |
| profil czasu | kontrakt terminowy na złoto | 1 254 | −0,036 R | −0,022 R | −0,014 R |
Limit wypadł lepiej tylko w dwóch przypadkach. Na złocie z poziomami poprzedniego dnia był lepszy o 0,02 R, czyli mniej więcej o połowę kosztu transakcji, a prawdziwe poziomy pobiły tam placebo (p = 0,04). Na okrągłych liczbach żadna przewaga nad placebo nie przetrwała korekty na osiem testów. Na indeksie brytyjskim limit wygrał, bo wejście po rynku wypadło tam najgorzej w całej tabeli, przy koszcie 8,6 % ryzyka. W pozostałych dziewięciu porównaniach czekanie na poziom kosztowało od 0,01 do 0,07 R na decyzję. Zlecenia wypełniały się w 43–64 % przypadków.
Dlaczego to nie działa
Ta sama geometria, inny moment. W obu wersjach stop leży 1 ATR od wejścia, a cele 1 i 2 R dalej, więc lepsza cena wejścia sama w sobie nie zmienia wyniku liczonego w R. Różni się tylko wybór chwil, w których transakcja w ogóle powstaje. Wejście po rynku bierze rynek „jak leci”. Limit bierze wyłącznie te chwile, w których cena przeszła przeciw trendowi aż do poziomu.
Negatywna selekcja wypełnień. Weźmy trend wzrostowy i limit kupna 1 ATR pod ceną. Możliwe są trzy scenariusze:
- cena od razu idzie w górę, więc limit się nie wypełnia i omija nas najlepsza transakcja;
- cena schodzi do poziomu i odbija, więc limit się wypełnia i zarabia;
- cena przebija poziom i spada dalej, więc limit się wypełnia i traci.
Wejście po rynku dostaje wszystkie trzy scenariusze. Limit traci pierwszy i zostaje z mieszanką dwóch pozostałych. W naszych danych ta mieszanka była w 9 porównaniach na 11 gorsza od całości: jeśli cena przeszła przeciw trendowi tak daleko, że dotknęła poziomu, częściej szła dalej. W literaturze o mikrostrukturze rynku zjawisko to opisuje się jako ryzyko negatywnej selekcji zleceń z limitem (np. Handa i Schwartz, 1996). Zastrzeżenie: to nasze wyjaśnienie i pasuje do liczb, ale nie zmierzyliśmy go wprost. Nie policzyliśmy na przykład, co dałoby wejście po rynku dokładnie w tych skanach, w których limit się nie wypełnił.
Źródło poziomu nie ratuje. Trzy niezależne źródła poziomów, czyli sama cena, okrągłość liczby i prawdziwy wolumen, dały ten sam znak. Profil z prawdziwego wolumenu nie wypadł lepiej ani od profilu z czasu, ani od wejścia po rynku. Najgorzej działały najgłębsze poziomy w trendzie: dolna granica obszaru wartości z profilu wolumenu (PF 0,75) i wczorajszy dołek (PF 0,79). Kupowanie głęboko pod ceną w trendzie wzrostowym przypominało łapanie spadającego noża.
Limit nie naprawi zera. Wejście po rynku w kierunku średniej też nie miało przewagi. Limit dokładał do zerowej strategii mały minus i w żadnym teście nie zamienił jej w plus. Nawet w najlepszym przypadku, na poziomach poprzedniego dnia, przy koszcie obniżonym o połowę PF wyniósłby 1,03.
Lekcja dla Ciebie
Cierpliwość przy wejściu brzmi jak zaleta, ale to też decyzja, którą da się zmierzyć. U nas zwykle kosztowała.
Jak sprawdzić, czy czekanie się opłaca:
- Porównaj limit z wejściem po rynku w tych samych chwilach, z tym samym stopem i celem w R. Bez tej różnicy nie wiesz, czy poziom w ogóle pomaga.
- Zapisuj zlecenia, które się nie wypełniły, i to, co rynek zrobił później. Transakcje, których nie było, to często Twoje najlepsze.
- Licz wypełnienia uczciwie. Limit kupna wypełnia się dopiero wtedy, gdy do poziomu dojdzie cena, po której kupujesz (ask), a nie sam knot wykresu rysowanego z ceny bid. Backtest, który wypełnia limit przy każdym dotknięciu, jest dla limitu zbyt łaskawy.
- Nie szukaj lepszego źródła poziomów, zanim nie sprawdzisz sposobu wejścia. U nas zamiana poziomów cenowych na okrągłe liczby i prawdziwy wolumen nie zmieniła znaku wyniku.
- Sprawdź, czy sam kierunek ma przewagę. Jeśli wejście po rynku w kierunku trendu daje zero, limit tego nie naprawi.
W dzienniku tradera notuj przy każdym zleceniu z limitem cenę w chwili decyzji i to, czy zlecenie się wypełniło; po kilkudziesięciu wpisach zobaczysz, ile kosztuje Cię czekanie. Kalkulator „Szczęście czy przewaga?” pomoże ocenić, czy różnica między dwiema wersjami odróżnia się od przypadku.
Materiał edukacyjny, nie porada inwestycyjna. Wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych. Opisujemy wynik naszych rekonstrukcji jednej, ściśle zapisanej mechaniki zleceń z limitem na trzech zbiorach poziomów, na naszych danych i przy naszych kosztach, a nie ocenę wszystkich sposobów handlowania zleceniami oczekującymi.